Cafe Brumba

by Limboski

/
  • Streaming + Download

    Includes unlimited streaming via the free Bandcamp app, plus high-quality download in MP3, FLAC and more.

      €5 EUR  or more

     

1.
04:12
2.
3.
4.
5.
6.
7.
8.
04:08
9.
05:13
10.
03:44
11.
12.

credits

released June 25, 2010

Luna Music Wrocław 2010
Producer: Limboski
Mix&mastering: Piotr Pawlak

tags

license

Some rights reserved. Please refer to individual track pages for license info.

about

LIMBOSKI Kraków, Poland

contact / help

Contact LIMBOSKI

Streaming and
Download help

Track Name: Lassi Mango
Lassi mango (tekst: Michał Augustyniak)


choć żaden ze mnie bajerant, doprawdy
jeśli chcesz będę nim teraz, tak jakby
sprawie się dzisiaj dla ciebie, kochanie
choć wiem że nie powinienem,doprawdy...

powinna być rybą
a nie jest
jest jak najbardziej kobietą
można jej zajrzeć do buzi
i zgadnąć że piła mleko

będziesz jak lassi mango
będziesz jak bańka mydlana
będziesz jak słodki kwiat
który mówi...

niech kobra miłości
szyje nam pogryzie
niech mały partyzant
schodzi coraz niżej

i niech mówi dobranoc
co noc co noc...
co noc...
co noc...

jeśli chcesz być moją małą, wagą
na której ważę to moje, serce
bądź wagą która zrozumie, wyszepce
nie bij już serduszko nie bij, jak nie chcesz

w tej wiosny spadaniu miłosnym
kwiaty już trawą zarosły
zarosły
ty kwiaty te znajdź i namaluj namaluj
odczaruj je draniu odczaruj

będziesz jak lassi mango
będziesz jak bańka mydlana
będziesz jak słodki kwiat
słodki kwiat
Track Name: Dziewczyna z Ameryki
Dziewczyna z ameryki (tekst: Michał Augustyniak)

dodaję cię do moich ulubionych zdjęć
jesteś jak słodki zapach, gdy już nie ma cukierka

po drugiej stronie planety, żyjesz w mieście aniołów
a dalej już nikt, już żaden człowiek nie mieszka
a dalej już nikt, już żaden człowiek nie mieszka

wysyłasz kilka niepokojących zdjęć
zobaczy je ktoś, kto cię nie może mieć

odkroić kawałek człowieka i ogrzać go blaskiem świec
w ty wybieraj, i módl się albo zgrzesz
w ty wybieraj, i módl się albo zgrzesz

jesteś dziś jak najwyraźniej chętna
płyta Devandry i już niedługo święta

któregoś dnia będziesz tu, a ja będę wszystko pamiętał
lecz dziś jesteś tam, i najwyraźniej stuknięta
lecz dziś jesteś tam, i najwyraźniej stuknięta

mamy dla siebie, dziesiątki mokrych słów
mm
wylej je na mnie, choć cały jestem z cukru

czytałem dniami nocami, historii setki pamiętam
lecz najlepsze kobiety, to kobiety na zdjęciach
lecz najlepsze kobiety, to kobiety na zdjęciach
mrrrr
Track Name: nie rozumiesz mnie
Nie rozumiesz mnie (tekst: Michał Augustyniak)


gdy już nie rozumiesz mnie to nie lepiej nie

lepiej nam będzie rozejść się
i rozejrzeć się ja to wiem

lepiej tak niż zamęczyć się
ciągle ranić się przecież wiesz


wiem że nie rozumiem cię, wiem dobrze wiem

nawet, gdy nie rozumiem cię, to nie muszę nie, wcale nie
ptaków nie rozumiem też, ani słońca nie, ni księżyca


ani deszczu, ani słońca, ani morza, ani snów
ani tęczy, ani Boga, ani wiosny, ani lwów


to bywa takie smutne
i bałamutne też
to bywa też okrutne
nie chcę być okrutna nie

lecz znam ja ten miłości dreszcz i pewności że, będzie dobrze
i wiem, że znasz go dobrze też, nie chcesz przyznać się, ale wiesz


ani deszczu, ani słońca, nie rozumiem ani snów,
ani tęczy, ani boga, ani wiosny, ani lwów

a gdy już zakochasz się i przepadniesz we mgle
czy odnajdziesz w niej mnie
nie ręczę nie ręczę nie ręczę

la la la la...
Track Name: Czarny Otello
Czarny Otello

był Pan i kot
a kot był mu jedynym
tak dziwnie patrzył w oczy panu z rana
i latami był jak człek dla swego pana

lecz nagle już nie był jedynym
i nie mógł już wejść do sypialni
co ona tam robi, to chyba go boli
przecież kiedyś tam mruczałem tylko ja

i zaczekał aż wyjechała
i zaczekał aż pan zasnął
właśnie modlił się o śmierć i wymodlił sobie dwie
i martwy pan, i kotek we krwi

koteczku mój o krwią splamionych piąstkach
z miłości śmierć jest dobra tylko w książkach

koteczku mój o krwią splamionych piąstkach
mm
z miłości śmierć jest dobra tylko w książkach

więc nie martw
się o dni które spłyną
bo dni przecież płyną na niby
a kiedyś i tak skończą płynąć
I nie ma w tym naszej winy

i tylko nieszczęsna ta miłość
chce być najważniejszą jedyną
to za nią zdziwione kolejki
do piekła parami wciąż idą

a niebo wciąż o nich pamięta
i szepcze gdy chwila przeklęta
ty porzuć nikczemność, gdy czujesz że zginie
wzajemność

tyle w nas zła
boże dobra dopożycz
mm
doczekam dnia
gdy poleje się słodycz
ta ra ra ra

tyle w nas zła
boże dobra dopożycz
mm
doczekam dnia
ta ra ra ra ra ra
mm

był sobie świat, ludzi w nim nie było
każda z tych gwiazd to była kiedyś miłość
był sobie świat
Track Name: Chcę cię jeść
Chcę cię jeść

Ła!
chcę cię jeść palcami gołymi rekami
chcę cię oblać oliwą z oliwek pomimo
że to źle źle
źle
źle


chcę cię jeść na słodko, z białym winem, beztrosko
chcę cię jeść na ostro, będziesz w środku będzie bosko
chociaż wiem

że możesz zaszkodzić i mi trzewia pokroić
nie obchodzi mnie wcale wcale zrozumiałem

chcę cię palić, rozpalić, do białości rozżarzyć
i w gorączkach cię wciągać do środka
żebyś w brzuchu mi dojrzał ponad dachy mnie porwał
i rozpalił płomienie w mojej głowie

by się zdarzył w niej cud
bym ogarnąć to mógł
a gdy skończy się jutro
zrobisz ze mną co tylko
tylko chcesz

choć możesz zaszkodzić i mi trzewia pokroić
nie obchodzi mnie wcale wcale zrozumiałem chyba coś

nie oszczędzaj mnie tylko niszcz, niszcz, niszcz, niszcz, niszcz
nie oszczędzaj mnie chociaż dziś

ale potem z powrotem będę wiedźmą lub kotem
który nic sobie nie robi z twej pieszczoty
będę kochał magicznie, będę jadał jogicznie
będę siadał w pozycjach twarzą w słońce

i na wojownika ścieżce
będę sikał prosto w tęczę
a z twych ramion będę spadał
na cztery łapy

choć możesz zaszkodzić i mi trzewia pokroić
nie obchodzi mnie wcale wcale zrozumiałem

nie oszczędzaj mnie tylko niszcz, niszcz, niszcz, niszcz, niszcz
nie oszczędzaj mnie chociaż dziś
Track Name: Jeśli jeszcze
Jeśli jeszcze

chciałeś bólu masz ból
chciałeś odejść odeszła
nie udawaj że nic nie wiesz
nic nie pomoże taki wzrok

myśl sercem jeśli masz
jeśli nie masz myśl więcej
oddaj trochę złota
wróci ci ochota

a jeśli jeszcze serce pieszczę
jeśli jeszcze je masz
pójdę z tobą w twoje miejsce
jeśli tylko je znasz

tylko chwilę mi daj
a pojedziemy aż tam

po czym poznać, że przeszło
jak uwolnić co odeszło
i jak oddać serce swe
a zachować zimną krew

nim czereśnie zakwitną
nasze skrzydła zanikną
jedźmy nawet dziś
tutaj nie ma nic

a jeśli jeszcze serce pieszczę
jeśli jeszcze je masz
pójdę z tobą w twoje miejsce
jeśli tylko je znasz

tylko chwilę mi daj
a pojedziemy aż tam
Track Name: Konam
Konam


konam w sufit zapatrzony rano
twoje słowa ciągle ranią moje ciało

ego w butelce zamknięte nieszczęsne
pocieraj a będzie go więcej

ego w butelce zamknięte nieszczęsne
pocieraj a będzie go więcej

rtęcią zatrąciły złote usta
z oczu poszła łza co wie zbyt wiele

jestem kim być już nie mogę, a chciałbym
pożądam a w środku się boje


powiedziała powiedz mi co lubisz
powiedz mi a powiem ci kim jesteś

ja odpowiedzieć nie umiałem, nie wiedziałem
wtedy takich rzeczy nie znałem

mogę ci to zrobić jak sarenka
mogę cię opluwać, jeśli chcesz

lecz jeśli możesz być wszystkim być każdym
wtedy zostaniesz nikim

żadnych wiadomości w telefonie
żadnych nowym maili ani marzeń

i jeśli mam wierzyć nie tylko tobie
to nie jestem już młodym bogiem

może to ona, może nie
boże niech skonam
jeśli wiem

boli mnie głowa, a w głowie mięta
najmniej boli
głowa obcięta

może to ona, może nie
boże niech skonam
jeśli wiem

boli mnie głowa, a w głowie mięta
najmniej boli
głowa obcięta
Track Name: Spacery
Spacery


nie rozumiał nic lub niewiele
wyjechałem nie było mnie przy nim
pewnie tęsknił bardziej niż ja
teraz śpi

czasem sypiał w pościeli jak król
czasem szedł na kobiety niewierny
i chyba wczoraj mi się śnił
a przecież śpi

był też pierwszym. którego uczyłem
przyjacielem, którego zostawiłem
trudno było mu w oczy spojrzeć
przysięgam

mieszkaliśmy daleko od ludzi
miałem może trzynaście lat
i towarzystwo jego
czterech łap


teraz śpi
niepożegnany
teraz śpi
to życie przeżył
mam nadzieje, że wierzył w swe niebo
została z niego już tylko psia kość
i wspomnień moich moc
jestem z nimi gdy zapada noc


czasem było jak w kinie rodzinnym
lub też darłem się na niego bezsilny
czasem trafił się zając lub sarna
lub mucha marna

chociaż nigdy jej nie dogonił
zawsze w oczach to samo szaleństwo
gdyby ją złapał miałbym pierwszeństwo
a potem

był już dorosły a ja dorastałem
on szukał suki, a ja papierosów
wychodziliśmy po co innego
lecz razem

ile to wszystko dla niego znaczyło
zanim życie nas rozdzieliło
ile rozumiał, tego nikt
nie powie mi

teraz śpi
niepożegnany
teraz śpi
rozumiem ale
mam nadzieję, że jest jak najdalej
w ogrodach, których nie widać już stąd
tam suki wierne są
znajdę adres pojadę za rok
Track Name: Biesiadnicy
Biesiadnicy


a ja idę po stole idę po stole
moi goście przy stole noga w nogę
po udzie sunie dłoń

talerz przy talerzu niczym ręce przy pacierzu
on spojrzenie jej namierzył
dawno poznał jej zapach

siedział luźno bez zazdrości wiele przeżył już miłości
ale ja wysyłam strzałę wnet utonie w gęstym szale wnet ogarnie go
wnet ogarnie go, wnet ogarnie go
o niej marzył co noc

jego oczy tak przejęte poprowadzę go za rękę
ona w oczu mu nie patrzy lecz innego uda głaszcze
ona w oczu mu nie patrzy i już szykuj cios


zesztywnieli nagle wszyscy czerwień na obrusach błyszczy
ręka twardsza jest od twarzy brzytwa twardsza jest od gardła
i w minutę z krwią spłynęła dusza
to ta cisza ją zabrała
no bo kto


wszystkie pyski już otwarte wino krew i łzy wytarte
a ich dłonie tam pod stołem wciąż zajęte swoją podwiązkową grą

a ja idę po stole idę, a ja idę po stole idę
moi goście przy stole, noga w nogę
po udzie sunie dłoń, talerz przy talerzu
żaden z nich we mnie nie wierzył
a ja idę...

a ja idę po stole idę, a ja idę po stole idę
i wysyłam im strzały miłości prawdziwej
strzały łamliwe
Track Name: Miłość Przyjaźń Muzyka
Miłość przyjaźń muzyka


nigdy więcej nie spojrzę
w twoje oczy bez żalu
i gdy pieśń ta zamilknie
nie powiem już słowa o nie

i proszę, nie złość się nie
gdy siebie odnajdziesz w niej
bowiem miłość wg mnie
to dla dorosłych bajka

przyjaźń jest najważniejsza
lecz miłość niestety silniejsza
tu rządzi prawo szczęścia
najważniejsze ta ra
z wszystkich praw

jeśli chcesz z życiem zdążyć
musisz iść ciągle do przodu
wiernym bądź tylko sobie
celu nie zdradzaj nikomu
m

pieśni pozwól zapomnieć
o słowach zatrutych przez łzy
teraz zamkniemy oczy
lecz nie pozwól nam upaść o nie
Track Name: Słodki Oberek
Słodki oberek


cukru nie kupuję
przyjaciele mi przynoszą czasem
wtedy sobie słodzę
słodzić sobie też pozwalam czasem

piję dużo kawy
w ogóle szkoda czasu na herbatę
można zrobić jedno i drugie
czasem to robię czasem


teraz trochę słodzę
cukier jakoś też kupuję czasem
kilka małych rzeczy kilka dużych
może jutro będzie już
inaczej

czasem ktoś mnie pyta
gdzie ty poszłaś co się stało hej ho
mówię mu ze wzruszającą miną
chyba sobie poszła przez to zimno hej
hej hej hej...