lyrics
Biesiadnicy
a ja idę po stole idę po stole
moi goście przy stole noga w nogę
po udzie sunie dłoń
talerz przy talerzu niczym ręce przy pacierzu
on spojrzenie jej namierzył
dawno poznał jej zapach
siedział luźno bez zazdrości wiele przeżył już miłości
ale ja wysyłam strzałę wnet utonie w gęstym szale wnet ogarnie go
wnet ogarnie go, wnet ogarnie go
o niej marzył co noc
jego oczy tak przejęte poprowadzę go za rękę
ona w oczu mu nie patrzy lecz innego uda głaszcze
ona w oczu mu nie patrzy i już szykuj cios
zesztywnieli nagle wszyscy czerwień na obrusach błyszczy
ręka twardsza jest od twarzy brzytwa twardsza jest od gardła
i w minutę z krwią spłynęła dusza
to ta cisza ją zabrała
no bo kto
wszystkie pyski już otwarte wino krew i łzy wytarte
a ich dłonie tam pod stołem wciąż zajęte swoją podwiązkową grą
a ja idę po stole idę, a ja idę po stole idę
moi goście przy stole, noga w nogę
po udzie sunie dłoń, talerz przy talerzu
żaden z nich we mnie nie wierzył
a ja idę...
a ja idę po stole idę, a ja idę po stole idę
i wysyłam im strzały miłości prawdziwej
strzały łamliwe
credits
from
Cafe Brumba,
released 25 June 2010
Michał Augustyniak - vocal
Jacek Cichocki - hammond, Krumar
Bartek Kazek - drums
license
all rights reserved
feed

feeds for ,