Konam cover art
/

about

Morning depression after too long discusions and too much boozz...

lyrics

Konam


konam w sufit zapatrzony rano
twoje słowa ciągle ranią moje ciało

ego w butelce zamknięte nieszczęsne
pocieraj a będzie go więcej

ego w butelce zamknięte nieszczęsne
pocieraj a będzie go więcej

rtęcią zatrąciły złote usta
z oczu poszła łza co wie zbyt wiele

jestem kim być już nie mogę, a chciałbym
pożądam a w środku się boje


powiedziała powiedz mi co lubisz
powiedz mi a powiem ci kim jesteś

ja odpowiedzieć nie umiałem, nie wiedziałem
wtedy takich rzeczy nie znałem

mogę ci to zrobić jak sarenka
mogę cię opluwać, jeśli chcesz

lecz jeśli możesz być wszystkim być każdym
wtedy zostaniesz nikim

żadnych wiadomości w telefonie
żadnych nowym maili ani marzeń

i jeśli mam wierzyć nie tylko tobie
to nie jestem już młodym bogiem

może to ona, może nie
boże niech skonam
jeśli wiem

boli mnie głowa, a w głowie mięta
najmniej boli
głowa obcięta

może to ona, może nie
boże niech skonam
jeśli wiem

boli mnie głowa, a w głowie mięta
najmniej boli
głowa obcięta

credits

from Cafe Brumba, track released 25 June 2010
Michal Augustyniak vel Limboski - guitar, vocal
Jacek Cichocki - accordion
Jacek Mazurkiewicz - doublebass
Bartek Kazek - drums

tags

license

all rights reserved

feed

feeds for this album, this artist

contact / help

For help with downloads, click here.

For all other inquiries, click here.